Z Dzienniczka Uczestniczki kursu „Z wiarą o finansach” – tydzień 6

Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam temat kolejnych tygodniowych rozważań, bo miałam w tej kwestii wiele pytań. Znałam już wiele zasad rządzących finansami domowymi, ale wiedziałam, że bez odpowiedniego stylu życia po prostu nie zadziałają. 

Odetchnęłam z ulgą, gdy usłyszałam, że zadowolenia musimy się uczyć. Wcześniej byłam pewna, że to ze mną jest coś nie tak, gdy ciągle chcę lepiej i więcej. Założyłam, że taka już jestem i tyle. Warto jednak pamiętać, że już przychodząc na świat witamy go płaczem, więc w kolejnych latach życia warto pracować nad tą wadą. Realizując sztuczny, wykreowany przez speców od marketingu styl życia, sama stwarzam sobie powody do niezadowolenia z obecnej sytuacji.

Jednak nie tylko zadowolenia powinnam się uczyć. Muszę też unikać pożądania i porównywania się z innymi. Są to ciche grzechy, które potrafią skutecznie zamącić w głowie i zburzyć właściwe podejście do pieniędzy. Kiedyś próbowałam walczyć z tymi wadami, ale z mizernym skutkiem. Znów obwiniałam siebie, że prawdopodobnie za mało się staram, nie jestem konsekwentna. Okazało się, że nie powinnam walczyć z tym sama! Warto prosić Boga, aby dokonała się przemiana mojego serca, żeby je uzdrowił – nawet jeśli badania kardiologiczne na to nie wskazują 🙂

Sporym zaskoczeniem była dla mnie wiadomość, że Bóg pomaga mi nawet … robić zakupy. Chodzi o to, że powierzenie Bogu w modlitwie decyzji dotyczących zakupów skutecznie rozwiązuje problem, czy warto na coś wydać pieniądze. Muszę wypróbować przy okazji kolejnej wizyty w sklepie 🙂

Przekonałam się, że skromny styl życia jest tym właściwym. Jeśli zachowam umiar, to nie będę miała zbyt wielu rzeczy, które niepotrzebnie pochłaniają mój czas czy dodatkowe pieniądze. Takie podejście pozwala też na utrzymanie właściwej relacji z Bogiem, bo świat materialny nie zabiera wtedy całej mojej uwagi. Brzmi sensownie!

Pismo Święte jasno odnosi się do kwestii powodzenia w finansach. Choć rozważanie Słowa Bożego i jego wypełnianie daje mi szansę na finansowy sukces, to jednak nie jest on gwarantowany. Są ważne przyczyny, kiedy pomimo moich starań nie osiągnę go. Przede wszystkim trudniejsza sytuacja materialna może mi pomóc w kształtowaniu charakteru, otworzeniu oczu na problemy innych. Wymaga też ode mnie pokory, bo to przecież Bóg decyduje, ile komu przyznać. Jego powody niekoniecznie są dla mnie zrozumiałe w krótkiej perspektywie, czasem dopiero po latach można odkryć ich znaczenie. Zresztą bogactwo może być niebezpieczne, bo potrafi skłócić ludzi i zniszczyć życie duchowe. Najważniejsze, aby odpowiedzialnie podchodzić do wydatków i rzeczy materialnych, to wtedy w oczach Boga jestem człowiekiem sukcesu. Myślę, że da się zrobić 🙂

Biblia daje też wskazówki, co robić w spornych sytuacjach. Okazuje się, że należy zacząć od… rozmowy z osobą, która mnie skrzywdziła. To zupełnie inne postępowanie, niż praktykuję teraz, bo w takich przypadkach zwykle kontaktowałam się z przełożonym tej osoby. Dopiero gdy taka rozmowa nie daje rezultatu, warto wrócić ze świadkami, którzy mogą pomóc rozwiązać spór. Dzięki temu łatwiej i szybciej można dojść do porozumienia, a przede wszystkim okazuję drugiej osobie miłość i przebaczenie.

Bardzo zainteresowała mnie kwestia edukacji finansowej dzieci. Mam 3 dzieci, które bardzo bym chciała nauczyć, jak mądrze posługiwać się pieniędzmi. Potwierdziło się to, co instynktownie czułam. To ja jako rodzic jestem najlepszym nauczycielem w tym temacie. Mój własny przykład, tłumaczenie różnych zależności i praktyka są niezbędne, aby dziecko osiągało w tej dziedzinie dobre wyniki już jako dorosły. Nie powinnam z nauką czekać do osiągnięcia przez dziecko wieku szkolnego, ale do momentu, gdy usłyszę z jego ust „Kup mi to”. Zaczynając wcześnie, dziecko wchodzi w dorosłe życie z kilkunastoletnim doświadczeniem w zarządzaniu pieniędzmi. Mądrze jest też przez ten czas wyrobić w dzieciach właściwy stosunek do pracy. Jeśli chcę, aby w przyszłości dobrze służyły Bogu i ludziom, to od najmłodszych lat powinny wykonywać obowiązki domowe, a w starszym wieku podejmować się prac zarobkowych, które są dla nich dostępne.

Jak żyć? Ja już wiem!

Ania Sadowska

Absolwentka kursu "Z Wiarą O Finansach",

obecnie współprowadząca nasz program

Autorka bloga "Bezcenna"

www.aniasadowska.com

Zapraszamy do udziału w kursie "Z Wiarą O Finansach".